Start Testy Test wiertarki udarowej TM710
Test wiertarki udarowej TM710

Seria TM710 to najprostsze wiertarki udarowe w ofercie firmy Stayer. Ich testowanie rozpoczęliśmy od modelu TM710 – podstawowego z tradycyjnym uchwytem narzędziowym na kluczyk.

 

Wiertarka udarowa o średniej mocy, czyli w granicach 600-800 W, to na tyle uniwersalne narzędzie do prac zarówno domowych, jak i profesjonalnych,
że jest najchętniej oraz najczęściej kupowanym elektronarzędziem w tej grupie urządzeń. Dlaczego? Bo dzięki niewielkim rozmiarom jest wygodna w posługiwaniu się. Całkiem pokaźna moc i udar decydują o dość dużej uniwersalności tego typu maszyn. I w końcu bardzo atrakcyjna cena zakupu sprawia, że sięgają po nie i żony, chcące zrobić prezent pod choinkę swoim mężom, i fachowcy, dla których ten sprzęt jest źródłem zarobku.

 

Stayer TM710 to doskonały przedstawiciel tego „gatunku". Silnik o mocy 710 W z jednobiegową przekładnią świetnie nadaje się do wiercenia niewielkich otworów w miękkim materiale ceglano-betonowym. Dzięki zastosowaniu skutecznego mechanizmu udarowego, który generuje nawet do 19.000 uderzeń przy maksymalnej prędkości obrotowej narzędzia 1900 obr./min, wiertarkę Stayer można z powodzeniem wykorzystywać w lżejszych pracach, gdzie nie trzeba stosować cięższego i mniej wygodnego młotka pneumatycznego.

 

Wysoka maksymalna prędkość obrotowa regulowana elektronicznie za pomocą włącznika spustowego (z pokrętłem wstępnej regulacji obrotów) sprawia, że wiertarką obrobimy także inne materiały, np. stal czy drewno. Wysokie obroty gwarantują dużą wydajność wiercenia w stosunkowo miękkich elementach. I tak, Stayerem TM710 wywiercimy w betonie otwór o maksymalnej średnicy 20 mm, w stali 13 mm, a w drewnie 30 mm.

 

Testowany model wiertarki, czyli TM710, miał kluczykowy uchwyt wiertarski 13 mm. W dobie uchwytów samozaciskowych jednoczęściowych rozwiązanie takie wydaje się przestarzałe, niemniej uchwyty kluczykowe mają swoich zwolenników. Twierdzą oni, że szczęki dociśnięte kluczykiem pewniej trzymają wiertło i nie pozwalają mu się obrócić nawet podczas najbardziej obciążającego wiercenia.

 

Wykonanie wiertarki Stayer jest zgodne z panującymi standardami. W tej klasie wiertarek nie możemy się spodziewać fajerwerków. Tutaj królują plastiki. Zarówno na obudowie głównej, jak i na uchwytach głównym i pomocniczym. Choć na tym pierwszym zastosowano element antypoślizgowy, nie wpływa on znacząco na podniesienie komfortu pracy. Plastiki w testowanym urządzeniu są jednak dobrej jakości, sprawiają wrażenie odpornych na zarysowania i pęknięcia. Zapewne zagwarantują maszynie dużą wytrzymałość ma szorstkie traktowanie.

 

W części praktycznej testowaliśmy rzeczywiste możliwości wiertarki udarowej StayerTM710. Przed rozpoczęciem wiercenia sprawdziliśmy jakość wykonania urządzenia. Nie mamy do niego żadnych zastrzeżeń. Przełącznik trybu pracy umieszczony w górnej części obudowy działał bardzo lekko. Testy rozpoczęliśmy od wiercenia w drewnie wycinakiem 1-ostrzowym 50 mm. Otwór o głębokości 79 mm w sosnowej belce maszyna przewierciła w 6 s. Radziła sobie z tym zadaniem bardzo dobrze, choć wydaje się, że to był już jej szczyt możliwości. W drugim teście wiercenie wykonaliśmy w bloczku z betonu B20. Wiertłem o średnicy 10 mm wywierciliśmy w nim otwór o głębokości 75 mm w 13 s. Na koniec postanowiliśmy wykorzystać Stayera TM710 jako wkrętarkę. W sosnowej belce zamocowaliśmy wkręt o średnicy 6 mm i długości 180 mm (z niepełnym gwintem) w 2 s. Taki wynik to zasługa dużej prędkości obrotowej urządzenia.

 

Test wiertarki udarowej TM710 publikujemy dzięki uprzejmości Gazet Narzędziowej - www.gazetanarzedziowa.pl

 

 
Copyright 2010 Stayer, PGN | Realizacja: zabart.com

Ta strona używa plików cookies (ciasteczek) w celach statystycznych. Dowiedz się więcej o ich używaniu i możliwości zmiany ustawień w przeglądarce - zobacz.

Zamknij,

EU Cookie Directive Module Information